Adaptacja // Adaptation

Posted: Czerwiec 11, 2013 in 7, Dramat, Komedia, Recenzje
Tagi: , ,

Charlie Kaufman tworzy filmy odbiegające swoim stylem od typowych holywoodzkich produkcji. Na początku wydaje się, że film jest prostą historią, ale im bardziej się w niego zagłębiamy, tym bardziej historia zaczyna się zmieniać. Film bardzo trafnie określono mianem „Dzień świra po amerykańsku” gdyż sama początkowa scena, gdy Charlie prowadzi monolog, daje takie skojarzenie. Monolog o wszystkim i o niczym, o chęci zmian i bezsilności. Przecież Adaś Miauczyński przez cały „Dzień świra” walczy sam ze sobą, opowiada o bezsensie swojego życia i małostkowości różnych spraw. Podobnie Charlie Kaufman (scenarzysta tego filmu btw.), jest sfrustrowany, nie wierzy w siebie, z jednej strony chce się zmienić a z drugiej strach go paraliżuje i nie potrafi wprowadzić zmian w życie. Charlie dostaje możliwość napisania scenariusza do filmu na podstawie książki Susan Orlean i wtedy zaczyna się cały film…

Jednak czy jest to film o adaptacji książki? Może jednak są to praktycznie trzy filmy w jednym – o Charliem walczącym z samym sobą, o adaptacji książki, o Susan i Johnie? Ja bym przyjął właśnie tę wersję – trzy filmy, które się splatają w jedną większą całość.

Co prawda Nicolas Cage nie jest moim ulubionym aktorem (z powodu, patrząc na różne filmy, ograniczonej mimiki), jednak w tym filmie sprawdził się doskonale. Charlie Kaufman jest niemal wiecznie smutny, zaniepokojony i mina Cage’a pasuje do tej postaci jak ulał. Samo aktorstwo Nicolasa było podwójnie dobre, gdyż musiał w filmie zagrać też zupełne przeciwieństwo Charliego – jego brata Donalda, który tryska humorem, jest elokwentny, nie boi się rozmawiać z kobietami. Druga w zasadzie główna aktorka – Meryl Streep także świetnie odegrała swoją postać czyli Susan, w głębi duszy samotną kobietę w związku, która poznaje pełnego pasji Johna i chce napisać o nim artykuł (a później książkę) do New York Times’a.

Bardzo dużym plusem jest sam montaż filmu, co prawda jeśli się dobrze nie skupić na filmie, to można się pogubić w ciągłych zmianach czasu, przeskokach w akcji. Jednak to właśnie tworzy siłę tego filmu, gdyby go złożyć chronologicznie w trzy osobne historie, to pewne rzeczy można by zrozumieć inaczej, a niektórych nawet by się nie zauważyło. Scena z czasów „obecnych” jest wyjaśniana w zdarzeniach z przeszłości i odwrotnie. Dodam jeszcze od siebie, że w pewnym momencie fikcja zaczęła mi się mieszać z rzeczywistością i moim zdaniem to wszystko jest tylko opowieścią Charliego, w związku z czym zakończenie wygląda całkiem inaczej.

Jednym słowem pozycję tę mogę ocenić na 7/10.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s