Czarne lustro // Black Mirror – sezon 2.

Posted: Wrzesień 29, 2013 in 9, Dramat, Recenzje, Science-Fiction, Serial, Thriller

Drugi sezon serialu „Czarne lustro” za mną. Muszę stwierdzić, że patrząc całościowo to pierwsze trzy odcinki zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu.

1 odc. „Be right back” stara się zdefiniować czym naprawdę jest życie ludzkie. Czy  składają się na nie tylko nasze wspomnienia, to wszystko co mówimy, jak się zachowujemy, czy może jest też coś jeszcze, pewna esencja, której nie da się ująć w jednym słowie, w jednym zdaniu? Czy możliwe jest aby kogoś „ożywić” i twór ten był w 100% podobny do oryginału, w zasadzie to czy potrafiłby całkowicie zastąpić oryginał? Tak jak i w tym odcinku, tak ja też twierdzę, że można symulować za pomocą programu, czy czegokolwiek drugą osobę, jednak tylko do pewnej granicy. Nie jest to możliwe w 100%, bo są pewne rzeczy, pewne drobne gesty, które są niepowtarzalne dla każdego z nas i dzięki którym tak bardzo ludzie różnią się od siebie.

2 odc. „White bear” wskazuje wg mnie na dwie sprawy. Pierwszą z nich jest poczucie sprawiedliwości i związana z tym sprawa winy i kary. Z jednej strony najbardziej sprawiedliwym wyjściem jest chyba „oko za oko, ząb za ząb” to czy z drugiej strony taki kodeks nie zrównuje „sędziów” z oprawcami? Bo od pewnego momentu, „sędzia” sam staje się oprawcą, zaczyna się zatracać w swoim poczuciu sprawiedliwości i szuka rzeczy, które usprawiedliwią go przed samym sobą. Drugą rzeczą na jaką zwraca uwagę ten odcinek to powszechne kręcenie wszystkiego. Nie jest ważne czy jest to wydarzenie śmieszne, smutne czy też tragiczne. Nawet jeśli jest to wypadek, to najpierw trzeba przecież nakręcić filmik, a dopiero potem pomóc osobom poszkodowanym. Potem samo oglądanie takich filmików tylko potęguje znieczulicę jaka jest wszechobecna, nie jest ważne, że osoba na danym filmie naprawdę traci zdrowie w wypadku, grunt, że widz dobrze się bawi oglądając to w domu na komputerze. W zasadzie to teraz takie rzeczy najlepiej się sprzedają.

3 odc. „The Waldo moment” opiera się na pokazaniu polityki, która przecież jest dokładnie taka jak mówi Waldo – sztuczna. Pod pozorem zmian ciągle serwuje nam to samo. Dodatkowo widać na podstawie tego odcinka, że wcale nie trzeba gadać całkowicie z sensem żeby stać się sławnym i popularnym w kraju czy na świecie. Wystarczy tylko być np. przeciw wszystkiemu i przede wszystkim z odpowiednią głośnością krzyczeć o swoich poglądach. W końcu ludzie usłyszą, dostrzegą i pewnie zainteresują się. Potem już tylko wystarczy podtrzymywać uwagę i sondaże popularności idą w górę. Jednak gdzieś trzba sobie wyznaczyć granicę, aby się w tym wszystkim nie zatracić, bo powyżej pewnego pułapu nasz wizerunek zaczyna żyć swoim życiem. Wtedy w zasadzie nie mamy już na niego wpływu. Widać to doskonale na przykładzie wszelkich gwiazdeczek, które na początku walczą o popularność, pokazują siebie gdzie tylko się da, a potem mają dość popularności i walczą z wszędobylskimi paparazzi. Czy też popularne videoblogi, wystarczy, że autor w jednym filmiku się wygłupi i spróbuje naprawić swój błąd kasując filmik. Nic to nie da, w internecie wszystko zostaje zachowane, nic nie ginie. W związku z czym filmik zostanie znów wrzucony, jednak tym razem przez inną osobę.

Podsumowując całość, Charlie Brooker stworzył świetny miniserial, w którym kolejne odcinki są oderwane od siebie tematycznie, pokazują całkiem inne wydarzenia, skupiają się na innych rzeczach, czasem nawet można dojść do wniosku, że dzieją się w zupełnie innym czasie (którykolwiek z odcinków w porównaniu do odcinka „Fifteen Million Merits”). W zasadzie to nie zauważyłem w żadnym z odcinków nawiązań do innych. Dzięki temu traktowałem je w zasadzie jak 6 oddzielnych filmów, a nie miniserial.

Sam tytuł serialu – czarne lustro, jak wyjaśnia twórca, odnosi się do tego lustra, które jest w (na?) każdym urządzeniu – telewizorze, monitorze komputera, telefonie komórkowym, tablecie, itp. To lustro jak do niego spojrzeć, nie tylko delikatnie zniekształca obraz, ale pokazuje je przede wszystkim w ciemnych barwach i taka właśnie w myśl serialu jest nowoczesna technologia. Ma ona oczywiście wiele plusów, ulepsza nasze życie, sprawia, ze w pewien sposób jest łatwiejsze, ale czy cena nie jest za wysoka? Brak prywatności, ekshibicjonizm, przewartościowanie podstawowych wartości, zagubienie, sprawienie, że „coraz mniej człowieka w człowieku”…

Całą serię oceniam na 9/10 i jest to bardzo mocna ocena, bo dawno już żadna z produkcji nie zmusiła mnie tyle do przemyśleń ile to właśnie dzieło.

Przy okazji zapraszam też do przeczytania o sezonie 1 >>

Reklamy
Komentarze
  1. […] spełniać. Film “Ona” jest dla mnie rozwinięciem jednego z odcinków 2 sezonu “Black Mirror“, albo nawet osobnym odcinkiem. Wizja kreowana w filmie jest niemal na wyciągnięcie […]

  2. […] Przy okazji zapraszam do przeczytania o: – 1 sezonie – 2 sezonie […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s