Breaking Bad

Posted: Październik 5, 2013 in 9, Dramat, Kryminał, Recenzje, Serial

Kolejny z ciekawych seriali dobrnął do swojego zakończenia. Mowa tu o Breaking Bad. Serial ten jest o tyle ciekawy, że twórcy wiedzieli kiedy go skończyć, nie ciągnęli na siłe wątków, nie rozwlekali fabuły, byleby jeszcze dokręcić parę odcinków. Jest wyraźne rozpoczęcie, rozwinięcie akcji i sensowne zakończenie.
Serial zaczyna się lekko, początki są w zasadzie humorystyczne (Walt „gotujący” metaamfetaminę na pustyni, ubrany tylko w slipki i fartuch kucharski). Zdawałoby się, że cały czas tak będzie, jednak nie. Z każdym sezonem atmosfera się zagęszcza, klimat staje się coraz cięższy.

Można powiedzieć, że cały serial pokazuje przemianę bohatera, od zwykłego szarego obywatela, ciamajdowatego nauczyciela, aż do bezwzględnego i wyrachowanego bossa narkotykowego. Walt jest w zasadzie postacią tragiczną, zaczął produkować narkotyki gdy dowiedział się, że ma raka i zobaczył, że tak naprawdę nie zabezpieczył swojej rodziny na przyszłość. Plan zostaje wprowadzony w życie, pieniadze z narkotyków zaczynają spływać, jednak nie da się zrobić omletu nie rozbijając jajek. Nie można zajmować się lewymi interesami, nie krzywdząc nikogo po drodze. Jednak cel uświęca środki, dodatkowo Walt zaczyna coraz bardziej się w tym wszystkim zatracać, zaczynają mu się podobać przywileje jakie idą z jego statusem w świecie przestępczym. I wszystko się kręci, aż do momentu gdy jego rodzinie grozi niebezpieczeństwo. Kolejnym bardzo mocnym akcentem jest odkrycie prawidzwej tożsamości Heisenberga, skutki tego zdarzenia w pewien sposób budzą Walta, pokazują mu, że posunął się jednak za daleko… Na końcu zostaje sam, zniszczył wszystko na czym mu zależało, co kochał, może udało naprawić się kilka rzeczy, ale to zbyt mało na całe zło, które stało się wcześniej. Samo zakończenie serialu jest udane, mnie osobiście nie powaliło na kolana (tak jak przykładowo zakończenie „Sopranos”), jednak było w pełni satysfakcjonujące. Trzymało poziom całości, zamknęło wszystkie wątki, nic nie zostało niedopowiedziane.

Od strony aktorskiej, to każdemu należą się brawa. Począwszy od Bryana Cranstona odgrywającego Waltera, przez Dean Norrisa grającego Hanka aż po Bob Odenkirka grającego Saula. Każda z postaci miała w sobie jakiś element, który całkowicie wyróżniał ją na tle pozostałych – kamienna mina Walta, eksresyjny Jesse, histeryczna Marie, czy niepełnosprawny Walter Junior.

9/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s