Żywie Biełaruś! // Žyvie Biełaruś

Posted: Październik 10, 2013 in 8, Bigraficzny, Dramat, Recenzje

Franciszak Wiaczorka – dziennikarz i działacz opozycji,  wielokrotnie represjonowany przez władze Białorusi m.in. wcielono go do wojska mimo wrodzonej wady serca. W trakcie  odbywania służby wojskowej prowadził „Blog Białoruskiego żołnierza”, który stał się bardzo popularny. Propagował, a raczej walczył o możliwość używania języka białoruskiego w wojsku (nakazywane było używanie tylko języka rosyjskiego, Franiszak był karany za używanie komend w języku białoruskim). Startował także w wyborach, które zostały sfałszowane.

Film został zainspirowana historia Franaciszaka, który stał się współtwórcą scenariusza. Pewne fragmenty są autobiograficzne i to też stanowi o sile wymowy filmu. Cała akcja toczy się wokół Mirona Zacharki, młodego wokalisty punkowej kapeli, który po jednym z kontrowersyjnych koncertów zostaje wcielony do armii mimo kłopotów zdrowotnych. Tam zaczyna pisać potajemnie bloga, w którym opisuje życie żołnierza białoruskiego i zaczyna coraz śmielej walczyć z systemem (m. in. walczy o możliwość złożenia przysięgi wojskowej w ojczystym języku). Im dalej film się toczy, tym klimat staje się coraz mroczniejszy, do tego coraz ciężej jest uwierzyć, że takie rzeczy dzieją się obecnie w Europie i to w zasadzie niedaleko nas, bo w kraju w którym rządzi Aleksandr Łukaszenka – Białorusi. W zasadzie to można powiedzieć, że film pokazuje pewien sposób działania reżimu, to jak stara się on złamać, zniszczyć jednostkę, sprawić aby z pokorą przyjmowała ona swój los.

Całość ogląda się świetnie, akcja prowadzona jest bardzo sprawie, nie ma przestojów czy przynudzających fragmentów. Co jakiś czas można usłyszeć miłe dla ucha kawałki punkowe. Sam obraz dość ciekawie wprowadza widza w klimat – początek filmu, gdy rzecz się dzieje „na wolności’ obraz jest żywy, kolorowy, wesoły gdy z kolei akcja przenosi się do wojska gdzie Miron musi „odsiedzieć” swoje, obraz jest przygaszony, ponury, dominuje smutna kolorystyka. Co do aktorów, to przyznam, że zagrali naprawdę świetnie, zero sztuczności. Cóż więcej tu powiedzieć – polecam obejrzenie tego dzieła!

ps. „Żywie Biełaruś” posiada jeszcze pewną puentę, które dzieje się już w rzeczywistości – główny aktor grający Mirona (Dzmitry Papko) musiał uciekać z kraju. Gdy wrócił do Białorusi po nakręceniu filmu, od razu zainteresowało się nim KGB, milicja, służby specjalne, pojawiały się donosy, a nawet został wydany zakaz wyjazdu z kraju. Dzmitry zdążył jednak uciec za granicę, musiał jednak zostawić za sobą wszystko: pracę, rodzinę, przyjaciół…

8/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s