Niepamięć // Oblivion

Posted: Październik 16, 2013 in 7, Recenzje, Science-Fiction, Sensacyjny

W końcu kolejne SF w tym sezonie i to wcale nie najgorsze. Ba! Niepamięć prezentuje bardzo przyzwoity poziom w tej kategorii filmów. A niestety o większych (duży budżet i dużo szumu wokół nich) tego typu produkcjach ostatnio za wiele nie słychać (tak szybkim rzutem , to z ostatnich kojarzy mi się jedynie Pacific Rim, Elysium, Grawitacja, Riddick).

Od strony fabularnej, „Niepamięć” prezentuje się całkiem fajnie, przynajmniej do jakiejś połowy. Mamy dwójkę bohaterów na zniszczonej Ziemi, którzy nadzorują wydobycie wody z mórz. Niby nic niezwykłego, ale tkwi tutaj pewna tajemnica – bohaterom usunięto pamięć sprzed ich misji, dodatkowo nie wiadomo za dużo z kim toczono walkę o Ziemię. Wiadomo, że przylecieli z kosmosu, zaatakowali Ziemię, zostali pokonani. Ale nic ponad to. Od połowy, gdy bohater znajduje Julię, fabuła zaczyna się trochę sypać, wszystko zmierza do jak największego zagęszczenia intrygi i zadziwienia widza. I trochę na tym film traci.

Od strony widokowej film stanowi majstersztyk. Wizja zniszczonej Ziemi, którą przejęła znów we władanie przyroda jest niesamowita. Miejscami widać kratery po bombach atomowych, a wszędzie poza tym jest zielono. W jednej scenie można nawet dojrzeć wystającą rękę z pochodnią od statuy wolności. Kolejną rzeczą godną uwagi jest design broni, pojazdu latającego, samego domu, wszystko ze sobą współgra. Rzeczy wyglądają tak jak sam dom – ascetycznie, wszystko co zbędne zostało z nich usunięte, nie ma w nich nic niepotrzebnego. Każda przestrzeń jest wykorzystana maksymalnie – pojazd powietrzny ma w luku bagażowym motor, który jest pierwotnie złożony. Jak widać wszystko ze sobą współgra i ma swoje uzasadnienie.

Co do aktorów, to o ile Tom Cruise w filmie ujdzie, zagrał wystarczająco żeby nie dostać złotej maliny. To Andrea Riseborough grająca jego towarzyszkę grała tak sztucznie, że szok. Już miałem nadzieję, że pod koniec filmu okaże się, że jest ona androidem, co wytłumaczyło by mi jej sztuczność. Niestety jak widać do samego końca – ona tak po prostu grała w tym filmie…. Morgan Freeman jak zawsze pokazał się od najlepszej strony, w zasadzie ten gość mógłby w filmie nie wypowiedzieć nawet jednego słowa, wystarczyłoby, że by się pojawił i uśmiechnął i już ma widza w swoich sidłach.

7/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s