Defendor

Posted: Grudzień 27, 2013 in 8, Dramat, Komedia, Recenzje, Sensacyjny

Filmów o superbohaterach jest bez liku, filmów o zupełnie zwykłych ludziach przywdziewających strój i walczących z przestępczością (tzw. masked heroes) i skutków z tego płynących – już zdecydowanie mniej. Niby Batman jest o zwykłej osobie, ale Bruce Wayne ma kupę kasy. Bliżej takiego typu filmu byli Watchmeni , Kick-Ass czy Super. Jednak w Watchmenach mamy superbohatera w postaci Dr Manhattana, który burzy koncepcję masked heroes, w Kick-Ass i Super z kolei dramatyczne skutki są w pewien sposób przykrywane żartami i mocnym przerysowaniem bohaterów (przede wszystkim Kick-Ass w tym króluje). Defendor pokazuje to wszystko od najtragiczniejszej strony – Arthur nie jest w pełni zdrową osobą, jest opóźniony w rozwoju, przez co postrzega on świat bardzo prosto i ciągle szuka wyimaginowanego Kapitana Industry, który jest winny całemu złu świata, całej przestępczości.

Postać głównego bohatera jest postacią tragiczną. Jest, jak już wspomniałem, opóźniony w rozwoju, przez co postrzega świat bardzo prosto – ze złem trzeba walczyć za wszelką cenę i dobro zawsze nad nim zatriumfuje. W związku z czym osobiście ubiera strój i idzie w miasto aby walczyć ze złem i pokonać Kapitana Industry. Niestety rzeczywistość nie jest taka jak on ją widzi – pobicie (jak się okazuje) tajniaka skutkuje wylądowaniem na komisariacie i nie pomaga tłumaczenie, że jest on szumowiną – napaść i pobicie to przestępstwo. Do tego pewne zbiegi okoliczności powodują, że Arthur zaczyna całkowicie wierzyć w swoje moce zamaskowanego herosa, przez co wystawia się na coraz większe niebezpieczeństwo. W życiu stara się mu pomagać jego przyjaciel, daje mu pracę, oferuje nawet pokój w którym Arthur może mieszkać, jednak on jest zbyt zaaferowany poszukiwaniem Kapitana Industry. W walce używa „ciekawych” metod – szklane kulki rzucone w twarz (na których potem przeciwnik się może poślizgnąć), szklany słoik z osami (które atakując złego, mają odwrócić jego uwagę), używa też całkiem dosadnej metody walki – pałki okopowej, rekwizytu z czasów I Wojny Światowej. Widać, że w swoich działaniach, używa innych metod niż przeciętni zamaskowani bohaterowie, opierają się one na dziecięcym wyobrażeniu walki z przestępcami, są proste, zapewne oparte na komiksach o superbohaterach (w których Arthur się zaczytuje).

Od strony aktorstwa, to muszę przyznać, że Woody Harrelson po prostu genialnie zagrał Arthura/Defendora. Jego mimika, ekspresja, sposób wysławiania się, zachowanie…świetna kreacja. Z jednej strony można się było śmiać z postaci, którą tworzył, z drugiej strony gdy zdaliśmy sobie sprawę z jego ułomności, zaczynaliśmy mu współczuć i nie można go było nie polubić za prostolinijność, prostoduszność. W zachowaniu było widać idealnie, że nie jest to postać całkowicie normalna. Jak dla mnie świadczy to o kunszcie aktora, który potrafi przedstawić postać nie tylko poprzez kontekst poszczególnych scen i sytuacji, ale całym sobą – mimiką, gestami.

8/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s