Metro

Posted: Maj 27, 2014 in 6, Katastroficzny, Recenzje

Rosyjskie kino już kilka razy mocno mnie zaskoczyło m.in. ekranizacją książki „Nocna Straż”, opowieścią o czasach upadku związku radzieckiego – „Gruz 200” czy też musicalem „Bikiniarze”. Każdy z tych filmów to zupełnie odmienny typ i w każdym Rosjanie bardzo dobrze się sprawdzili. Jeśli chodzi o kino katastroficzne, to po obejrzeniu „Metra” mogę powiedzieć, że Rosjanie wyraźnie wzorują się na kinie amerykańskim i wychodzi im rzecz może nie olśniewająca, ale poprawna i nadająca się do obejrzenia.

Jak to w kinie katastroficznym, zwykłych ludzi dosięga pewne zdarzenie, które zaczyna zagrażać ich życiu. W tym przypadku obserwujemy zalanie moskiewskiego metra przez wodę. Scena gdy woda wdziera się do tunelu i moment jej zetknięcia z koleją metra pokazany jest naprawdę dynamicznie. Ta scena to perełka filmu. Potem już niestety tak dynamicznych obrazów nie zobaczymy. Patrząc na bohaterów to większość jest dość sztampowa – para, która zakochuje się w sobie podczas całej „przygody”, pocieszny otyły gość, który za bardzo nie potrafi się odnaleźć w całej tej sytuacji, wesoła ex-sportsmenka, przerażone dziecko. Dwie postaci, które całkowicie się wybijają ze schematu to spokojny Andriej oraz rekin biznesu – Konstantinov (który spotyka się z żoną Andrieja). Wplecenie w całą fabułę motywu zdrady i tego jak ta trójka sobie z sytuacją radzi jest świetnym zagraniem. Fabularnie to niestety jak na film katastroficzny zabrakło mi „uśmiercania” kolejnych postaci, zwykle widz oglądając tego typu film cały czas się zastanawia kto, kiedy i jak zginie. Tutaj widz też się cały czas zastanawia i do samego końca filmu nie doczeka się rozwiazania tej zagadki, co psuje moim zdaniem idee filmu.

Patrząc na aktorów, miejscami niestety widać ich brak doświadczenia, grają „sztucznie”, nie do końca wiadomo co chcą swoją postawą wyrazić. Niestety to odbiera filmowi trochę klimatu, bo np. zamiast przerażenia na twarzach aktorów widzimy konsternację, ew. coś co powinno nam przypominać przerażenie. Z jednej strony widz widzi zdarzenie ekstramalne, a z drugiej widzi uczestników zdarzenia, którzy nic sobie z niego nie robią.

Efekty, tak jak wspomiałem wczesniej, miejscami są świetnie zrobione. Początkowa scena, gdy przed kamerą przesuwa się wnętrze kolejki metra – ujęcie niebanalne. Potem scena gdy woda wdziera się do metra i dosięga kolejki także wypada zjawiskowo i do tego świetne wykorzystanie tutaj bullet-time’u. W filmie jeszcze potem kilka razy wykorzystywano świetnie wyglądający efekt z przesuwaniem kamery nad miastem.

Ciekawe umiejscowiona katastrofa w metrze rosyjskim, co prawda kino klasy B, ale przyjemne w oglądaniu.

6/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s