Przekręt // Snatch

Posted: Listopad 30, 2014 in 10, Akcja, Komedia, Kryminał, Recenzje

Przekręt to trzeci film w dorobku Guy’a Ritchie’go, ale to właśnie od niego zaczęło się moje uwielbienie tego brytyjskiego reżysera oraz stylu jaki prezentuje w swoich filmach. Bo trzeba przyznać, że wystarczy włączyć jego obraz i od razu widać, że to on siedzi na stołku reżysera, to od razu czuć. Jego styl jest po prostu nie do podrobienia! Co do samego filmu „Przekręt” to jest obraz gdzie po prostu wszystko pasuje idealnie, nie ma żadnej zbędnej rzeczy, poczynając od aktorów, przez muzykę, po montaż, zdjęcia i oczywiście samą opowiadaną historię.

Zacznijmy więc od aktorów. W filmie przewija się naprawdę konkretna obsada filmowa: Brad Pitt, Jason Statham, Vinnie Jones, Stephen Graham, Dennis Farina, Alan Ford, Benicio del Toro, Mike Reid, Jason Flemyng, Lennie James… Każdy z nich dał z siebie wszystko, każdy odegrał swoją postać po prostu bezbłędnie. W zasadzie to w filmie nie ma słabych postaci, każda ma w sobie to „coś” dzięki czemu ma możliwość zabłyszczeć na ekranie i zostać zapamiętaną (nawet będąc postacią poboczną). Tak więc olbrzymi ukłon dla obsady za to jak grali.

Muzyka w filmie idealnie podkreśla każdą scenę, po prostu splata się z tym co widać na ekranie. Jak np. gdy Borys, Sol i Vincent zbierają się na akcję, w radiu słychać bujające reggae. I tak jest z prawie każdą sceną, może muzyka nie zapada w pamieć jak utwory Zimmera, ale świetnie komponuje się z obrazem.

Montaż i zdjęcia w filmie to po prostu bajka. Już samo rozpoczęcie jest majstersztykiem ( i od razu poznajemy tutaj główne „dramatis personae”)  – OGLĄDAJ. Frankie trzyma diament, kamera obraca się i widzimy oglądającego diamenty Avi’ego, który chowa kamień do sejfu. Z drugiej strony sejf jest otwierany przez Sola, który wyciąga pieniądze….i tak dalej aż wszystko znów kończy się diamentem w dłoniach Frankie’go. Inną sceną gdzie montaż jest powalający to pokazanie jak Avi przybywa do Londynu – OGLĄDAJ . Czy też końcowa walka Mickey’a na ringu – OGLĄDAJ. W zasadzie to właśnie ten styl zdjęć i montażu mocno wyróżnia filmy Guy’a Ritchie’go. Bardzo dynamiczny, krótkie ujęcia, przeskoki kamery w kilka punktów widzenia.

Historia w filmie jest zakręcona jak makaron. Mamy kilka postaci, niby nic ich nie łączy, niby życie każdego toczy się w innym kierunku, ale w końcu przychodzi pewien kulminacyjny moment gdzie ich losy splatają się. Miejscami mamy brawurową akcję, miejscami komedię, miejscami długi monolog. Taki misz masz, ale ogląda się go świetnie, bo jedna akcja goni drugą i widz po prostu nie ma szans się nudzić. No i własnie dialogi, to kolejny mocny punkt tego filmu. Pada w nim kilka naprawdę niekrótkich monologów, ale to CO one przekazują oraz w JAKI sposób zostały opowiedziane sprawia, że aż przyjemnie się je ogląda.

Ten film chyba nie mógłby być lepszy i bardziej w stylu Guy’a Ritchie’go niż jest.

10/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s