Na skraju jutra // Edge of Tomorrow

Posted: Luty 17, 2015 in 8, Akcja, Recenzje, Science-Fiction

Dość często można trafić na filmy, które ogląda się tylko po to żeby bez zbędnego myślenia dobrze się przy nim bawić. Jednak film, który w pełni spełnia ten warunek i dodatkowo nie będzie się po nim odczuwać nawet troszeczkę straty czasu to już rzadkość. „Na skraju jutra” jest takim właśnie filmem, który świetnie potrafi zapełnić czas, zabawić widza i do tego nie pozostawia po sobie niesmaku (np. z powodu rażących błędów fabularnych, aktorstwa, itp).

Fabuła filmu opiera się na najeździe obcych, ludzie przegrywają na wszystkich frontach, ale do czasu. Przychodzi mały przełom dzięki któremu ludzkość jest gotowa rzucić wszystkie swoje siły do jednego ataku, który powinien rozstrzygnąć walkę o przetrwanie. W tę walkę wrzucony jest oficer, który do tej pory zajmował się dobrym PR wojska, zachęcał młodych ludzi do wstąpienia do oddziałów aby walczyli z kosmicznym najeźdźcą. Teraz jednak los się od niego odwrócił i sam zostaje wysłany na front, na pierwszą linię. Głównego bohatera, Cage’a nie da się nie lubić, już od pierwszej sceny jest szczery do bólu, mówi wprost, że pracuje w wojsku przy propagandzie by uniknąć walki…. W końcu gdy bez przeszkolenia trafia na pole bitwy, dość szybko ginie jednak zamiast zwyczajowego końca życia spotyka go coś dziwnego. Znów budzi się w momencie gdy trafił do jednostki, na dzień przed rozpoczęciem ataku. I dzieje się tak po każdej śmierci, za każdym razem wszystko zaczyna się od nowa. Typowy „dzień świstaka”. Okazuje się, że to wszystko wina Mimików – najeźdźców z którymi walczy i jest to jedyna „broń” za pomocą której można ich pokonać. Ogółem fabuła w filmie jest bardzo zgrabnie zaprezentowana, nie ma potężnych dziur logicznych od których chce się wyłączyć film. Tam gdzie ma być napięcie, jest napięcie, gdzie przydaje się humor, jest szczypta humoru. Wszystko pasuje do siebie i świetnie współgra. Przy samej fabule jedynie muszę doczepić się do samego zakończenia, psuje efekt jaki budowany jest przez film. No ale cóż, ma być Hollywoodzko, więc musi być happy end.

Jak dla mnie dużym plusem filmu są efekty. Scena pierwszego lądowania na polu bitwy (a także kolejnych lądowań) przypomina połączenie Szeregowca Ryana z Kawalerią Kosmosu. Jest bardzo dynamicznie, bardzo wybuchowo, bardzo….no wszytko bardzo, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Wygląd egzoszkieletów żołnierzy (który jest naprawdę świetny!) przypominał mi wygląd marines z gry Warhammer 40k, jedynie brakowało mi żeby postaci idąc do szturmu krzyczały „For the glory of the Emperor”. Z minusów tutaj to muszę wspomnieć wygląd samych Mimików, ewidentnie nawiązuje do robotów z Matrixa, nie zaskakują, są w zasadzie nijakie.

Aktorsko to Tom Cruise stanął na wysokości zadania. Wykreował cwaniaczka, który martwi się przede wszystkim o siebie, a potem o innych i który z czasem doznaje „nawrócenia” i potrafi się poświęcić dla drugiej osoby (ale w sumie co to za poświęcenie, skoro wiemy, że i tak zaraz będzie powtórka wszystkiego, a znając ciąg dalszy, można wszystko poprawiać na bieżąco). Emily Blunt także fajnie zagrała „Full Metal Bitch”, kobiety która pod twardym pancerzem kryje pełne emocji i tragedii wnętrze. Nie można też oczywiście zapomnieć o Billu Paxtonie, który świetnie odegrał rolę wąsatego Starszego Sierżanta Farrela, pod którego skrzydła trafia „dezerter” Cage. Jego wygląd, mimika, sposób mówienia po prostu przywodzi na myśl typowego wojskowego, który całym sercem wierzy w swoją misję krzewienia ducha wojskowości w podwładnych.

Ogólnie bardzo pozytywny film na wieczór gdy chcemy się odprężyć po ciężkim dniu w pracy.

7,5/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s