Narcos

Posted: Wrzesień 17, 2015 in 8, Bigraficzny, Dramat, Kryminał, Recenzje, Serial

Pablo Emilio Escobar Gaviria  to jeden z najbardziej znanych i największych baronów narkotykowych o jakim słyszał świat. Serial „Narcos” opowiada właśnie o tej postaci.

Narcos to kolejny już serial od Netflix, który miałem okazję oglądać i muszę przyznać, że coraz lepiej wyglądają ich statystyki u mnie. Widać wyraźnie, że HBO rośnie konkretny konkurent z naprawdę świetną bazą własnych pozycji, które szturmem zdobywają popularność wśród ludzi.

Tak jak zostało powiedziane chwilę wcześniej, serial „Narcos” opowiada o narkobaronie Pablo Escobarze. Jednak opowieść nie jest 100% przeniesieniem biografii do serialu, bo już na początku każdego odcinka widz jest informowany, że pewne postaci, zdarzenia, miejsca zostały wymyślone na potrzeby serialu, aby go bardziej udramatyzować. Jednak ta świadomość nie psuje oglądania całości, bo patrząc choćby do Wikipedii na zapisy o bohaterze to widać, że fakty jak i spekulacje wystarczają aż nadto do opowiedzenia konkretnej historii Pablo. Można więc powiedzieć, że rzeczywistość przerasta nasze wyobrażenia przez co oglądając ciężko jest stwierdzić co zostało wymyślone przez twórców i tym samym odróżnić fikcję od rzeczywistości. Aby jednak podkreślić konkretne wątki biograficzne i historyczne posłużono się wpleceniem w serial wątków dokumentalnych jak np. archiwalne nagrania telewizyjne z tamtych czasów, które opowiadały o działaniach Escobara, zamachach, itp.

Aktorsko serial wypada dość średnio. Mamy w zasadzie trzy główne postaci – Pablo, którego świetnie zagrał Wagner Moura oraz agentów DEA czyli Stevena Murphy (granego przez Boyda Holbrooka) i Javiera Pena (granego prze Pedro Pascala). Poza tymi trzema, głównymi postaciami to nikt w serialu już się nie wyróżnił. Ot byli inni, poboczni bohaterowie, którzy raczej stanowili tło historii i tym samym nie zapadali oni w pamięć. A szkoda, bo ktoś z pobocznych również mógłby zabłysnąć i tym samym poszerzyć galerię postaci. Co do dwójki agentów DEA, to warto wspomnieć, że to właśnie oni byli konsultantami podczas kręcenia serialu, tak więc na pewno ostateczny wygląd całości zawdzięczamy właśnie im.

Samo prowadzenie fabuły wypada fantastycznie. Od samego początku byłem zafascynowany postacią Escobara i z wielką przyjemnością oglądałem każdą scenę z jego udziałem. Przez te 10 odcinków można było zobaczyć chyba wszystkie twarze tej postaci. Kochającego ojca i męża, twardego przywódcę, świetnego stratega i negocjatora, brutalnego i nieobliczalnego szaleńca. Tam gdzie akcja miała przyspieszyć to coś zaczynało się dziać aby w odpowiednim momencie zwolnić i dać widzowi odpocząć, napawać się przepięknymi widokami Kolumbii. Pierwszy sezon kończy się tak, że na pewno musi powstać kolejna część, bo w końcu Pablo nadal żyje. I tak naprawdę zupełnie nie przeszkadza fakt, że znane jest zakończenie całej historii (przynajmniej to jak skończył główny bohater – martwy), ponieważ chce się oglądać co też wydarzy się dalej, co doprowadzi do ostatecznego upadku największego barona narkotykowego.

Póki co, po pierwszym sezonie daję serialowi z czystym sercem 8/10.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s