Syn Szawła // Saul fia

Posted: Luty 13, 2016 in Bez oceny, Dramat, Recenzje

Muszę zacząć od tego, że cokolwiek bym nie napisał o filmie „Syn Szawła”, to i tak nie odda tego co zobaczyłem na ekranie, co poczułem oglądając ten film. To po prostu trzeba samemu przeżyć, bo jest to bardzo trudny, ciężki obraz ukazujący piekło na ziemi, które człowiek człowiekowi zgotował – obóz koncentracyjny Auschwitz. W zasadzie jest to pewien wycinek tej rzeczywistości, który oglądamy zza pleców głównego bohatera Szawła. Wycinek niefilmowy, ale hiperrealistyczny, dosłowny aż do bólu, bez jakichkolwiek upiększeń, ułatwień, spłyceń, bez żadnej taryfy ulgowej.

Saul Auslander jest węgierskim żydem, członkiem Sonderkommando czyli oddziału specjalnego, który zajmował się pracami do których nikt inny nie zostałby oddelegowany. Mieli za zadanie prowadzić więźniów do komór gazowych, sortować ich rzeczy, sprzątać miejsce kaźni, palić ciała. Członkowie tego oddziału byli trzymani z dala od reszty więźniów, byli od nich izolowani. Mogli zbierać jedzenie z ubrań ofiar dzięki czemu nie chodzili stale głodni. Jednak pewne było, że czeka ich taki sam los jak wszystkich więźniów, gdyż oddziały Sonderkommando były unicestwiane co kilka miesięcy. Oddział miał pracować jak sprawnie naoliwiona maszyna, szybko i metodycznie, aby jak najefektowniej móc wykorzystać czas pomiędzy kolejnymi transportami więźniów prowadzonych na śmierć. Początkiem filmu, wśród świeżo zagazowanych osób Saul zauważa małe dziecko i wtedy coś się w nim budzi… Jak do tej pory widać, że całkowicie bez emocji prowadził ludzi „pod prysznice”, pomagał im się rozbierać, wprowadzał do komory gazowej. A potem jeszcze stał i pomagał przytrzymywać drzwi gdy gazowani ludzie uderzali, drapali w nie, krzyczeli, próbowali się wydostać. Widząc to dziecko, Saul postanawia odprawić mu pogrzeb, nie chce aby skończyło ono jak wszyscy w piecu gdzie pozostanie po nim tylko kupka popiołu i dym. Zaczyna więc szukać drogi, możliwości wykradzenia ciała z prosektorium oraz poszukuje rabina, który pomoże mu odprawić pogrzeb. Obserwując jego działania jednocześnie widzimy kolejne kręgi piekła – miejsce gdzie pali się zwłoki, gdzie rozsypuje się popiół, magazyny rzeczy po ofiarach, miejsca gdzie prowadzi się więźniów gdy krematoria są przepełnione i nie mogą nadążyć ze spalaniem ciał.

Trzeba od razu powiedzieć, że o sile tego filmu decydują genialnie poprowadzone zdjęcia, za które odpowiada Mátyás Erdély. Na ekranie prawie cały czas widzimy twarz Szawła, tylko czasami kamera odrywa się od niego aby pokazać coś z jego perspektywy, zwrócić uwagę na co on patrzy. Zdjęcia robione są z ręki, tak więc często obraz drży, skacze gdy kamera podąża za głównym bohaterem. Wrażenie klaustrofobii dodaje fakt, że ani razu w filmie nie wykorzystano szerokiego planu, wszystko nakręcone jest wąskim kadrem, dodatkowo wszystko co się rozgrywa obok Szawła, co znajduje się na drugim planie nie jest idealnie widoczne, ponieważ cała ostrość obrazu jest skupiona na głównym bohaterze. Jednak to ile widać wystarcza aby budować sobie obraz świata w jakim rozgrywa się cały film – widać sylwetki SS-manów zabijających więźniów, kapo, który katuje ofiarę, zwłoki leżące na stercie, ciała wpychane do pieców krematoryjnych. Doskonale też słychać wszystko dookoła – płacz kobiet i dzieci, krzyk bitych i mordowanych ofiar, okrzyki kapo, huk wystrzałów karabinowych. Taki styl prezentowania świata mocno odwołuje się do wyobraźni widza, bo nie trzeba pokazywać wszystkiego dosłownie aby odczuć potworność zdarzeń, wystarczy pokazać jak wiele osób wtłaczanych jest do komory gazowej i potem zamknąć za nimi drzwi. Nie musimy widzieć co się tam dzieje, obraz gdy członkowie Sonderkommando przytrzymują drzwi zza których słychać coraz głośniejszy gwar, okrzyki, w końcu walenie w drzwi, dopowiada nam wszystko… Oglądając ten film widz staje się po prostu obserwatorem wydarzeń, których nie da się po prostu pojąć, zrozumieć, wytłumaczyć. I tym mocniejszy jest to obraz, że cały czas mamy świadomość, że w razie czego my możemy odwrócić wzrok żeby nie widzieć tego co się dzieje, a Szaweł nie ma takiej możliwości, bo on w tym miejscu żyje. Dodam jeszcze, że znając opowieści byłych więźniów obozów koncentracyjnych wiem, że węgierski reżyser Laszlo Nemes pokazał obóz koncentracyjny takim jakim był. I nie musiał tutaj korzystać z tanich chwytów filmowych, łzawych opowieści czy obrazów, ckliwej muzyki. Postawił na realizm pokazywanego obrazu.

W roli głównej obsadzony został Géza Röhrig, który nie jest profesjonalnym aktorem, ten film był jego debiutem na ekranie. Na co dzień jest nauczycielem, poetą. Można więc powiedzieć, że Géza nie tyle odgrywał swoją postać co po prostu nią był. Na jego twarzy nie widzimy żadnych, ale to zupełnie żadnych emocji, co wydawałoby się dziwne i niepasujące do filmu. Jednak jeśli się głębiej zastanowić to jest to całkowicie zrozumiałe, bo przecież bohater widział w obozie wszystko co najgorsze, w jakiś sposób wspomagał realizować plan ludobójstwa. Tak więc aby nie stracić resztek normalności, nie oszaleć musiał się do wszystkiego zdystansować. Po prostu robić swoje, co mu każą i starać się przetrwać kolejny dzień w tym piekle.

Jeśli chodzi o opinię na temat fabuły to nie chcę nic tutaj pisać, niech każdy kto obejrzy ten film sam oceni to co zobaczył czy zachowanie Szawła było racjonalne, czy powinien postąpić tak jak postępował. Tak samo jeśli chodzi o ocenę tego filmu, nie chcę go oceniać, bo będzie to zbyt prostym określeniem tego obrazu. Z jednej strony ciężko jest mi ten film komukolwiek polecić ze względu na swoją „wagę” i sposób zaprezentowania historii, jednak z drugiej strony uważam, że jest to obraz ważny i wart obejrzenia. Chociaż pewnie potem niektórzy będą musieli seans „odchorować”, bo będzie to zbyt mocny jak dla nich obraz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s