Julieta

Posted: Marzec 27, 2017 in 8, Dramat, Recenzje

Pedro Almodovar w swoim najnowszym filmie pokazuje koleje losu jakie spotykały tytułową Julietę, a wszystko rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. Jedna to ta „teraźniejsza” –  Julieta dowiaduje się, że jej zaginiona córka żyje.. Druga płaszczyzna czasowa to przeszłość, która odkrywana jest wraz z kolejnymi zapisami w dzienniku-liście, który Julieta piszę dla Antii aby wyjaśnić jej pewne nierozwiązane kwestie.

Na początku nie bardzo wiadomo czemu Julietą tak wstrząsnęła informacja od dawnej koleżanki jej córki Beatriz, że spotkała ona Antię, która jak się okazuje, ma obecnie trójkę dzieci i sądzi, że jej matka nadal żyje w Madrycie. Dopiero w toku odkrywania przeszłości dowiadujemy się o tragicznych wydarzeniach, które wpłynęły na rodzinę i które sprawiły, że Antia wyjechała z domu i całkowicie zerwała kontakt z matką. Z każdym kolejnym wspomnieniem dowiadujemy się coraz więcej z przeszłości Juliety, odkrywane są kolejne karty i coraz lepiej możemy zrozumieć działanie Antii.

Można powiedzieć, że ten film to zapis trzech etapów życia Juliety – jej młodzieńczej pasji, odkrywaniu się jako matki i żony oraz dojrzałej kobiety z niemałym już bagażem doświadczeń. Każda z nich cechuje się czymść innym i wyraźnie widać w każdym z etapów zmianę bohaterki, zmianę jej sposobu patrzenia na świat, zmianę zachowań, które kształtowały się poprzez różnorakie wydarzenia. Młodzieńcza Julieta jest pełna pasji, romantyzmu oraz spontaniczności. Julieta matka i żona to osoba kochająca i kochana, która w pełni spełnia się w swojej roli. Z kolei dojrzała Julieta pełna jest bólu, nostalgii i tęsknoty. Tęsknoty która już prawie została zapomniana i przez jedno, jedyne spotkanie na nowo odżyła i zaczyna ją na nowo pożerać.

Na wielki plus w filmie trzeba zaliczyć zdjęcia gdzie możemy zobaczyć przepiękne widoki z Hiszpanii. Miejscami ujęcia są długie i naprawdę urzekające. Aż chce się patrzeć na ekran, a wiadomo, że im większy ekran, tym lepszy będzie efekt.

Ogólnie „Julietę” naprawdę dobrze się ogląda i będzie to dobra pozycja na wieczór nie tylko dla zagorzałych fanów Almodovara.

8/10

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s